Pula – rzymski amfiteatr w środku miasta

amfiteatr w pula chorwacja

Zobacz świetnie zachowany amfiteatr w centrum Puli w Chorwacji. Nie musisz jechać do Rzymu!

Jeśli wybieracie się Państwo na Istrię, na pewno macie w planach odwiedzenie Puli. Czym się to miasteczko zasłużyło, że każdy turysta uważa za swój obowiązek odwiedzenie go podczas swoich wakacji? Cóż, trudno raczej twierdzić, że widziało się turystyczne atrakcje Chorwacji i Istrii, nie obejrzawszy amfiteatru, który nie jest tak słynny, jak Koloseum w Rzymie, ale za to jest lepiej od niego zachowany, a w dodatku widać go z każdego miejsca, którym wjeżdżamy do miasteczka.

Szczerze mówiąc, Pula nie robi takiego wrażenia, jak Poreć, czy Rovinj, poza amfiteatrem ma jeszcze kilka zabytków, które warto zobaczyć, ale jest to już większe miasto, przez co trochę mu brakuje tego niepowtarzalnego uroku małego chorwackiego miasteczka. Niemniej położenie Puli na siedmiu wzgórzach, zewsząd widoczne tradycje rzymskie, dobre warunki do nurkowania, nawet polskie szkoły nurkowe w okolicy, a do tego niezła kuchnia lokalna z owocami morza z pewnością wystarczą, by pobyt tutaj zaliczyć do udanych.

Zacznijmy od amfiteatru, który naprawdę robi wrażenie, został zbudowany w I wieku przez rzymskiego cesarza Wespazjana na potrzeby typowej rozrywki tamtych czasów- walk gladiatorów z dzikimi zwierzętami. W dzisiejszych czasach amfiteatr służy ludziom sztuki, odbywają się tutaj wspaniałe spektakle teatralne, seanse filmowe, rozmaite koncerty. Na pewno warto skorzystać z możliwości obejrzenia takiego spektaklu ze światłami, zwłaszcza w tak niecodziennej scenerii. Poza tym bardzo interesujące są oddane do zwiedzania turystom podziemia amfiteatru z różnymi eksponatami z dawnych wieków.

Miłośników zabytków zainteresują bramy, Herkulesa i Podwójna z I wieku, forum rzymskie, ciekawa jest katedra, a ośmiometrowy Łuk Sergiusza, który szkicował sam Michał Anioł przynosi podobno szczęście tym, którzy pod nim przejdą, więc nie zapomnijcie tego zrobić, przechadzając się po starówce Puli.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *